Blog > Komentarze do wpisu

-> Wielka klapa... na otwarcie


A miało, i nadal jeszcze może, być tak pięknie… Nowy strategiczny sponsor z dużą kasą, wzmagający się w miarę zbliżania się terminu imprezy szumek medialny, starannie edytorsko wydany katalog, wypasiony reklamami nowych sponsorów i laudacjami politycznych patronów, poszerzona o kino dziecięce formuła, i co? I ten nadmuchany nadmiernymi ambicjami organizatorów balon rozbił się o brak widzów, którzy gremialnie odpuścili sobie, by nie rzec zlekceważyli, inauguracyjną galę 22 Tarnowskiej Nagrody Filmowej. Jednego z najstarszych polskich festiwali filmowych, o którym miłościwie nam panujący prezydent miasta Ryszard Ścigała był łaskaw napisać w katalogu, iż jest lustrem, w którym odbija się tożsamość polskiego kina. Może i tak było w nieodległej jeszcze przeszłości. Aliści obecnie odbija się w nim jeno pustawa sala kina Marzenie, wypełniona ledwie w jednej trzeciej vipami i garstką najwierniejszych fanów imprezy. Ba! Najlepiej o stosunku do tegorocznej edycji TNF samych organizatorów i ich gości świadczył pusty rząd zarezerwowany dla członków wysokiego Jury, którzy nawet jeśli byli woleli pozostać anonimowi… Zaś po czerwonym dywanie rozłożonym u wejścia do tarnowskiej filmowej krainy marzeń nie przeszła żadna z gwiazd, a wszak to one stanowią „sól” i magnes każdego z liczących się festiwali. Nie odbyły się tez pierwsze z zaplanowanych spotkań twórców z widzami, bo jednych i drugich zabrakło...


Za to po czerwonej wykładzinie tłumnie dreptali marszałkowie, prezydenci i prezesi i inni decydenci, gotowi pozować miejscowym paparazzim, którzy także, poza kilkoma wyjątkami, nie przybyli… Wyjątkowo długa i nudna, bo nadmiernie napompowana wystąpieniami promującymi głównie siebie lokalnych polityczno – biznesowych liderów, była cała uroczystość otwarcia 22 TNF. Także zespół „Małe instrumenty” mający ją uświetnić nie zachwycił nielicznych widzów (vipy wyszły wcześniej), którzy wyciekali coraz większym strumieniem w trakcie koncertu.

 

Usytuowany za nieodparcie kojarzącym się z tzw. minioną epoką „stołem prezydialnym”, stanowiącym scenografię całej gali otwarcia, sześcioosobowy zespół „Małych instrumentów” dał interesująco brzmiący popis gry na nieprawdopodobnej ilości dziecięcych gadżetów do odtwarzania dźwięków: trąbek, piszczałek, bębenków, kołatek, flecików i akordeoników... oraz pozostałej bliżej niezidentyfikowanej odpustowej galanterii. „Małe instrumenty”, występujące w Tarnowie po raz pierwszy, wykonują głównie utwory muzyczne do filmów animowanych. Muzycy podczas koncertu usiłowali wskrzesić ducha „herosa” polskiej animacji Juliana Józefa Antonicza, którego twórczość wydaje się być ich główną inspiracją. Kompozycja z filmów: „Polskie drogi”, Rękopis znaleziony w Saragossie”, „Dawno temu w Ameryce”, „Światełko w tunelu” czy utwór „Strachy na lachy” zachwycały bogactwem i różnorodnością dźwięków wydobywających się z instrumentów, których nigdy nie podejrzewalibyśmy o tak profesjonalne, symfoniczne brzmienie. Właśnie te ich animacyjne muzyczne konotacje stanowiły dobre wprowadzeni do kolejnego zamykającego pierwszy festiwalowy dzień przeglądu „Złotej dziesiątki polskiej animacji”, pierwszego filmowego już w pełni akcentu tegorocznej TNF. Zestaw 10 wybranych najlepszych dzieł polskiej animacji opatrzył słowem wstępnym krytyk filmowy Jerzy Armata, prowadzący od dwóch lat w naszym mieście cieszący się powodzeniem cykl „Akademii Filmowej”, a w tym roku dyrektor artystyczny tarnowskiego festiwali.
Trochę żal, że te ostatnie propozycje „zbojkotowali” tarnowscy widzowie i po prostu nie przyszli albo w ich trakcie wyszli...


Otwarcie 22 FNF uświetniły dwie wystawy. W holu kina Marzenie wyeksponowano plakaty filmowe Andrzeja Pągowskiego, a w Tarnowskim Centrum Kultury odbył się wernisaż prac znanego twórcy komiksów i reżysera Piotra Dumały „Moje poprzednie Życie”.

Andrzej Pągowski – rocznik 1953, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Poznaniu, Wydział Plakatu, dyplom u profesora Waldemara Świerzego. Jest autorem ponad 1000 plakatów wydanych drukiem od 1977 roku w Polsce i zagranicą. Ponadto zajmuje się ilustracją książkową i prasową, jest autorem okładek wydawnictw płytowych, twórcą scenografii teatralnych i telewizyjnych, scenariuszy do filmów i teledysków. Od roku 1986 był dyrektorem artystycznym i graficznym wielu pism, najdłużej – polskiej edycji miesięcznika „Playboy”. W 1989 roku założył STUDIO P i rozpoczął pracę w reklamie, nie przerywając indywidualnej twórczości graficznej. Swoje prace Andrzej Pągowski prezentował na licznych wystawach indywidualnych kraju i na świecie. Jest laureatem kilkudziesięciu nagród polskich i zagranicznych, wśród nich są między innymi najwyższe trofea na Międzynarodowym Konkursie na Najlepszy Plakat Filmowy i Telewizyjny w Los Angeles, główne nagrody na Międzynarodowym Konkursie na Plakat Filmowy w Chicago, a także prestiżowe nagrody na konkursach w Polsce, w tym na Biennale Polskiego Plakatu w Katowicach. W ostatnich latach do kolekcji nagród przybyły trofea przyznawane za osiągnięcia reklamowe. W 2005 roku Andrzej Pągowski założył firmę „KreacjaPro”, w której jest dyrektorem kreatywnym. Andrzej Pągowski kilkukrotnie projektował plakaty do Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Pracował z prawie wszystkimi reżyserami polskimi: Wajdą, Zanussim, Holland, Kieślowskim, Majewskim, Polańskim, Skolimowskim, Kijowskim, Barańskim i innymi. Stworzył około 140 plakatów do filmów polskich.

 

„Czekałem z niecierpliwością, by wraz z rodziną się tu pojawić, w czym duży udział miała restauracja pana Kudelskiego” – robił dobrą minę do złej gry Piotr Dumała, młody reżyser filmów animowanych i fabularnych, scenarzysta, grafik, autor plakatów, komiksów i ilustracji prasowych, laureat ponad 50 nagród krajowych i międzynarodowych. A ta zła gra to „zasługa” przede wszystkim organizatorów, którzy otwarcie wystawy zaplanowali na godzinę 17, na dwie godziny przed galą otwarcia, czym ostatecznie zniechęcili widzów, którzy dla zabicia czasu (wernisaż to z reguły około 30 minut) wybrali krajowe mistrzostwa w spinaczce,  rozgrywane tuż obok na Rynku. Albo pojechali na malarsko – taneczną majówkę do Kąśnej...


Piotr Dumała – urodzony w 1956 roku, reżyser filmów animowanych i fabularnych, scenarzysta, grafik, autor plakatów (m. In. 20 Tarnowskiej Nagrody Filmowej), komiksów i ilustracji prasowych. Profesor animacji w Łódzkiej Szkole Filmowej. Publikował krótką prozę i eseje o tematyce filmowej. Za swoją twórczość otrzymał pond 50 nagród krajowych i międzynarodowych, w tym Złotego Smoka w Krakowie, Grand Prix w Zagrzebiu, Grand Prix w Espinho, nagrodę za całokształt Luna de Palencia, Złoty Medal Gloria Artis.
Na tarnowska ekspozycję zatytułowana przez autora „Moje poprzednie życie”  złożyły się m.in. pojedyncze kadry z jego filmów animowanych „Kafka” i „Łagodna”, grafiki z komiksu i fragment komiksu „Zbrodnia i kara”, plakaty. Jeden z nich nosił tytuł 20 Tarnowska Nagroda Filmowa  i był przygotowany na jej jubileuszową edycję. Spore zainteresowanie wśród nielicznej publiczności wzbudził komiks „Zbrodnia i kara” powstały w czasach, kiedy Piotr Dumała kończył studia na ASP. Po latach został - jak zwierzył się autor - „wysmakowany” i wydrukowany w mniejszym formacie niż oryginał, miał też już jedną premierę przed rokiem w Warszawie. A zapytany o plany na przyszłość odparł: „Mam taki głód wszystkiego, że boję się, czy zdążę. Na pewno chciałbym robić teraz trochę inne filmy, odczarować się jako człowiek od filmów animowanych. Teraz realizuję pełnometrażowy film aktorski, z elementami animacji. Mam marzenia, żeby zafunkcjonować z animacją w teatrze, co jest obecnie coraz bardziej powszechne. Chcę też ujawnić się jako człowiek piszący – mam już jedną książeczkę za sobą sprzed ośmiu lat, taki zbiór opowiadań. Teraz chcę wydać zbiór limeryków i innych wierszy, jestem w trakcie realizacji różnych scenariuszy, marzy mi się także, by zrobić coś dla dzieci – zrealizować pełnometrażowy film animowany, taki, jaki sam chciałbym zobaczyć”.

 

 


I to by było na tyle. Jak to mówią – pierwsze koty za płoty. Więc może w następne festiwalowe dni będzie lepiej. Czego szczerze organizatorom oraz widzom życzymy.


Ryszard Zaprzałka


foto by Maciej Zaprzałka



wtorek, 13 maja 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> MACIEJ STUHR – część I

    Był kolejnym gościem Łukasza Maciejewskiego w cieszącym się ogromnym zainteresowaniem cyklu spotkań filmowych w Centrum Sztuki Mościce. Ostatnie z nich miało mi

  • -> Maciej Stuhr - część II

    Piotr Guszkowski: Rola w "Obławie" Marcina Krzyształowicza opowiadającej o ponurej rzeczywistości okupacyjnej. Długo oczekiwane „Pokłosie” Władysła

  • -> Łukasz Maciejewski

    Zawsze pamiętam że jestem z Tarnowa. To punkt odniesienia dla wszystkich moich podróży. Filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. Prominentny Obywatel Tarnowskie

Komentarze
Gość: Jerzy R, *.star.net.pl
2008/05/13 16:17:04
"Wielka klapa na wejściu" tak bym to nazwał. Ten słynny czerwony dywan, to kawał szmaty. Brudnej i spękanej ze starości. Czy to jest wizytówka festiwalu? Raczej tak. Dołóżmy do tego wyeksploatowany zestaw filmów, mamy cały przegląd. Ot taka wizytówka naszych władz. Skoro im nie przeszkadza ta niby wykładzina przed kinem, to pewnikiem tak mają w domach i taka estetyka przyświeca ich życiu. Komuno wróć! W tamtych czasach było bardzo podobnie. Rządzący zawsze byli pierwsi na takic imprezach, bo gdzie najłatwiej zdobywać popularność? Na imprezach artystycznych. To nic nie kosztuje i dają wejściówki za darmo.
Żenada!!!


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -