Blog > Komentarze do wpisu

-> Malarsko – taneczna majówka w Kąśnej

Muzyka gra a ona tańczy, tańczy, tańczy.

Dla mnie wiatr to piękna tancerka
niebieskiego koloru jest jej długa sukienka.
Raz podskoczy raz zrobi piruet.
Biegnie szybciej, biegnie wolniej
swym lokiem zaczepi o chmurę.

Nagle na polu pszenicy
zacznie tańczyć, że nikt jej kroków nie zliczy.
Ona jest jak ptak wolna i swobodna,
pomysłów jej nigdy nie braknie
a gdy się uśmiechnie
tęcza się pojawia i niebo już nie blaknie.

Dagmara Pasińska



To było naprawdę udane sobotnie popołudnie. Ci którzy, pomimo równie interesujących ofert kulturalnych proponowanych w mieście (10 maj), wybrali wiosenny wypad do urokliwego dworku Mistrza Ignacego Jana Paderewskiego - wielkiego polskiego pianisty i kompozytora, wybitnego męża stanu i polityka - w Kaśnej Dolnej mogli być w pełni usatysfakcjonowani. Co sprawia, że w wiosenno - letnie miesiące staje się ona muzyczną Mekką? Wydaje się, że na jego niezwykłość składają się przede wszystkim wyjątkowość miejsca (malownicze położenie wśród gór i lasów Pogórza Ciężkowickiego), i atrakcyjność programowa (to zasługa głównie dyrektor Krystyny Szymańskiej), ale także niepowtarzalna atmosfera muzycznego święta połączonego z wiejskim letniskiem. I jeszcze jedno, w tej jedynej na świecie zachowanej w całości dworskiej rezydencji naszego mistrza, panuje niespotykana nigdzie indziej kameralna cisza i niezwykły, twórczy spokój. To prawdziwie Polski Dom, w którym, jak mawiał Paderewski, jest obecny duch polski... Tym razem objawił się on w pejzażowych malarskich „Południowych fascynacjach” łódzkiej artystki Danuty Pasińskiej oraz koncertowo zagranych i… zatańczonych tangach.


 

Majowe Konfrontacje Artystyczne, nowej oryginalnej oferty Centrum Paderewskiego Tarnów – Kąśna Dolna, rozpoczął popołudniowy wernisaż poplenerowej wystawy „Pejzaże” Danuty Pasińskiej, uzupełnione o jej kubańskie fotosy, zaś wieczór wypełnił klimatyczno – ekspresyjny program „Pasja tanga” w wykonaniu zespołu Machina del Tango.

 

Danuta Pasińska po ukończeniu w 1964 roku studiów w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi  (obecnie Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemieńskiego), pogłębiała swoją wiedzę malarską w pracowni prof. Z. Głowackiego oraz tajniki grafiki użytkowej u prof. S. Krygiera. Drugą jej specjalnością stało się projektowanie ubiorów. Po zakończeniu w 1970 roku edukacji podjęła pracę jako projektantka odzieży w jednej z najlepszych wówczas placówek tworzących kolekcje odzieżowe w Polsce, w łódzkim Domu Mody "Telimena".

Działalność ta fascynowała ją i pogłębiła zainteresowania o modę, scenografię, architekturę, poszerzone o plener, muzykę i ruch oraz fotografowanie. W latach 1970-1981 uczestniczyła w plenerach malarskich organizowanych dla plastyków i projektantów oraz w wystawach po plenerowych. W 1981r. po ogłoszeniu stanu wojennego i rozwiązaniu Centralnego Ośrodka Reklamy Przemysłu Odzieżowego utworzyła przy reprezentacyjnej ulicy Łodzi – Piotrkowskiej własną sieć sklepów z  elegancką odzieżą damską. Niejako odskocznią od tych komercyjnych zajęć stało się dla niej malarstwo, które z czasem przerodziło się w pasję. Najczęściej maluje obrazy w oparciu o szkice i fotograficzny rejestr przyrody. Wykorzystując możliwości utrwalania piękna w fotografii, rejestruje ulotność chwili w obrazie fotograficznym. W malarstwie zaś dokonuje selekcji zachwytu, porządkuje wzajemne relacji koloru i formy, kształtując swój emocjonalny stosunek do budowy nowej formy w tworzonym obrazie. Kolor i forma to zasadnicze elementy w jej malarstwie, zaś fascynacja tworzenia jest jej siłą wyobraźni. W  przyrodniczej tematyce jej obrazów ulubiony motyw stanowią drzewa.

 

Jak sama mówi o sobie - Jej obrazy są wycinkiem otaczającej nas rzeczywistości, pokazane bez udziału ich tworzenia, kierowane indywidualnym  poczuciem piękna... Zaś źródło jej artystycznych inspiracji stanowią: otaczający ją świat przyrody, zachwyt dla piękna, siły koloru i harmonii barw. Jej cała twórczość to krzyk autora w obrazie ciszy...

Radością tworzenia nazwał artystyczne dokonania Danuty Pasińskiej tarnowski uczestnik kąśnieńskiej majówki Krzysztof Ziewacz, tak definiując swoje wrażenia - Pluskające plamkami malarstwo pani Zofii wydobywa z krajobrazu barwę rozmywając nieco strukturę, tętniąc kolorem. Pejzaże Pasińskiej to nowokreacje, powtórne stworzenia, odtworzenia o interesującej interpretacji. Intensywne w barwie i subtelne w kształcie… są jakby uniwersalne dekoracyjnie. Powiesiłbym te obrazy na zacisznych ścianach domowej intymności, aby swoją zielenią koiły, czerwienią rozpalały, a swym wyszukanym stonowaniem stanowiły o elegancji salonu, dobrym smaku i atmosferze domu. Kubańskie reminiscencje, a szczególnie czerwień radosnych pejzaży, podgrzewały kuluarowe emocje części wieczornej.

 

Malarstwo Danuty Pasińskiej stanowiło bardzo udaną scenografię do muzyczno – tanecznego programu „Pasja tanga”, jaki odbył się wieczorem w Letniej Sali Koncertowej czyli zrewitalizowanej dawnej stodole dworskiej. Jego bohaterami byli obok zespołu Machina del Tango gościnnie występująca argentyńska pieśniarka Susanna Moncayo oraz aktor Jan Janga Tomaszewski, a także para zawodowych tancerzy Anna Ibszerszer i Piotr Woźniak.

 

Zespół Machina del Tango zagrał  w składzie: Grzegorz Lalek – skrzypce, Sebastian Wypych – kontrabas, Klaudiusz Baran – bandoneon, Urszula Borkowska – fortepian. W znakomicie przygotowanym i wykonanym programie znalazły się m.in. najsłynniejsze tanga argentyńskie z twórczości ASTORA PIAZZOLLI  Chociaż zawodowo artyści Machiny na co dzień związani są z wieloma zespołami, to łączy ich wspólne zainteresowanie tangiem, szczególnie twórczością Astora Piazzolli. Doskonałe wyczucie różnych stylów i gatunków muzycznych członków zespołu powoduje, iż tango w ich wykonaniu zyskuje nową interpretację i energię. Tango, to smutek i radość, to ból i miłość, to żywioł i melancholia, to język Machiny...

 

Niekwestionowaną gwiazdą wieczornego koncertu była Susanna Moncayo, która studiowała śpiew w Rzymie u Giannelli Borelli, była uczennicą Regine Crespin w Wyższym Muzycznym Koserwatorium Narodowym w Paryżu, które zakończyła z wyróżnieniem.

Zadebiutowała w Teatro Colón w Fauście, żeby potem zaśpiewać w Lulu, w Opowiadaniach Hoffmanna, Miłości do trzech pomarańczy, Pelléas et Mélisande, Liederkreis Gerardo Gandiniego (światowa premiera) i Orfeuszu C. Monteverdiego. Występowała m.in. w roli Dorabella (Cosi fan tutte) we Francji, Polsce, Stanach Zjednoczonych; w roli Genevieve (Pelléas et Mélisande) w Krakowie i Bratysławie. W Concertgebouw w Amsterdamie zaśpiewała Damę z jeziora i wytąpiła z recitalami muzyki kameralnej. Zaśpiewała główną rolę w światowej premierze La rosa de Ariadna Dazziego w reżyserii Braunschwciga w Paryżu, Strasburgu i Berlinie. Była jedną ze śpiewaczek zaproszonych na uroczystość 900-lecia Bazyliki Św. Marka w Wenecji w trakcie której wykonano Beatus Vir A. Vivaldiego pod patronatem Fondazione CINI w Wenecji. W Buenos Aires zagrała główną rolę w Canciones de Cabaret (Nagroda ACE 97) orez w La voz humana F. Poulenca wraz z Fernando Pérezem (nominacja do nagrody ACE 99), w reżyserii Betty Gambartes. Zaśpiewała rolę Carmen w Gran Teatro de la Habana (Kuba) i zadebiutowała w mediolańskiej La Scali w Carrillón M. Clemientiego. Uczestniczyła w projekcie Tango Futur z francuskim saksofonistą Claudem Delangle i grupą muzyków z Ensamble Intercontemporain, jest również członkiem szwajcarskiej grupy TRAVESIAS. W ostatnich latach występowała w Europie z argentyńskiej operze RADIO TANGO. Jej najbliższy koncert odbędzie się w Buenos Aires z okazji setnej rocznicy Teatro Colón.

 

Przywołajmy znów reminiscencje cytowanego wyżej Krzysztofa Ziewacza, zamieszczone na jednym z internetowych portali zatytułowane: Pasjonatango.

Każdej wycieczce do Kąśnej Dolnej towarzyszy ów upragniony dreszczyk emocji, który działa już na zasadzie odruchu Pawłowa. Tym razem spo-tango-wany został wieścią o gorących rytmach z krainy okiełznanej gwałtowności czyli z magicznego kręgu kultury iberoamerykańskiej. Śpiewaczka Moncaya, kompozycje Piazzolli i jeszcze kilka uznanych nazwisk podziałało także kusząco na znajomych i po 40 minutach całkiem przyjemnej podróży (poprzez, sycące oczy zielone pagórki) mogliśmy kolejny raz ucieszyć zmysły wysmakowaną porcją sztuki.
Machina rozpoczęła instrumentalnym przeglądem swoich podzespołowych umiejętności. Ku radości nobliwej, ciut starszej publiczności zabrzmiały przedwojenne tanga, które przywołały zapewne wszystkie piękne chwile… Dama wieczoru Susanna Moncayo wykonywała swe pasjonaty rzewnie i czule jakby chciała się pokłonić naszej polskości. Przepiękne pieśni przepojone smutkiem podkreślały charakter pochodzenia tanga, o czym jak zwykle ciekawie, prowadząca koncert pani Krystyna wspomniała we wstępie. Temperaturę podniosły występy pary tanecznej, która w trzech tangach pokazała Condigos (oryginalna nazwa tanga argentyńskiego) w całej krasie kulturowej. Każdemu pojawieniu się pary towarzyszył szeptany szumek i powykonawczy aplauz. Para zademonstrowała między innymi styl zwany milonguero, charakteryzujący się lekkim nachyleniem ciał partnerów i delikatnym prowadzeniem oraz dynamicznym markowaniem kroków. I te właśnie argentyńskie hołupce podobały się publiczności (której tylne rzędy oglądały popis na stojąco) najbardziej. Interwałową ciszę przerywał swym tubalnym deklam-aktorstwem Jan Janga recytując wiersze także z tangiem związane.
…ra ta tam, ra ta tam, ra ta tam…

 


Prawdziwe tłumy „letniskowych” gości, którzy odwiedzili w zeszłą sobotę panią na Kąśnej Krystynę Szymańską najlepiej świadczą o strzale w dziesiątkę, jaką okazała się ta malarsko – muzyczna majówka. Gratulując pomysłu i jego sprawnej realizacji, już teraz zapraszamy na kolejne artystyczne konfrontacje w parkowo – dworskim kompleksie Kąśnej Dolnej. Naprawdę warto!


Ryszard Zaprzałka


foto by Centrum Paderewskiego
Tarnów - Kąśna Dolna



wtorek, 13 maja 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -