Blog > Komentarze do wpisu

-> Kiedy wiosna buchnie majem (felieton nr 4)


Maj, przynajmniej w naszej szerokości geograficznej, cieszy się mianem najpiękniejszego miesiąca w roku. Co więcej, oprócz walorów estetycznych ma też niewątpliwe walory „amorogenne” i nie bez przyczyny zwany jest miesiącem zakochanych. A chociaż jakiejś szczególnej kariery (w zestawieniu z innymi miesiącami) w piosence polskiej nie zrobił to jednak o maju trochę u nas śpiewano.



Piosenkę, której tytuł zapożyczyłem do dzisiejszego pisania wykonywał z dużym powodzeniem zespół Partita. Ten szlagier, w którym śpiewano: kiedy wiosna buchnie majem cały świat się majem staje, był dziełem spółki Antoni Kopf - Andrzej Bianusz i w 1972 roku uzyskał wyróżnienie podczas X Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Warto dodać, że ten hit wykonywała Partita jeszcze z Alicją – nomen omen - Majewską w składzie. Trzy lata wcześniej o maju śpiewały Filipinki, a było to w piosence Wiosna majem wróci.

Obfitujące majem teksty znalazły się w repertuarze Maryli Rodowicz.  Najpierw szlagier Małgośka, który w plebiscycie miesięcznika „Non Stop” za rok 1973 uplasował się na 2. pozycji. Historia piosenkowej Małgośki zaczynała się właśnie w maju na Saskiej Kępie - pachnącej szalonym, zielonym bzem. Ten hit napisany przez Katarzynę Gaertner, mimo nieco dramatycznego tekstu (ach ci źli faceci, co oni robią z zakochanymi dziewczynami) wygrała plebiscyt „Gazety Wyborczej’ oraz TVP na „O!Polską piosenkę”.  Kolejny szlagier Maryli, z majem w tekście, to Diabeł i raj, kawałek nagrany kilka miesięcy po Małgośce. W hicie tym Maryla zachęcała smutne dziewczyny do szukania szczęścia. Zapewniała, że właśnie dla nich diabeł, dla nich raj, dla nich także anioł i - rzecz jasna – maj, dla nich również wszystko naj, naj, naj.

 

Z kolei w 1974 roku sporą popularnością cieszyła się piosenka A my majowi, którą wykonywało Bractwo Kurkowe 1791 – grupa założona przez Piotra Janczerskiego, wcześniejszego lidera kapeli No To Co.

Od początku lat 70-tych piosenka literacka, jazz i kabaret znalazły swoje miejsce w Programie III Polskiego Radia. W radiowej Trójce organizowano także specyficzne konkursy, polegające na ułożeniu tekstu oraz muzyki do fragmentu artykułu prasowego. W konkursach tych uczestniczyli znani kompozytorzy i oczywiście tekściarze. W taki właśnie sposób powstała piosenka o "księżniczce Annie, która spadła z konia", którą oprócz Ewy Bem wykonywali m.in. Łucja Prus, Maryla Rodowicz i Wojciech Pszoniak. Piosenka skomponowana przez Jana Ptaszyna Wróblewskiego nosiła tytuł Kolega maj, ponieważ wszystko to wydarzyło się właśnie w maju... I znów księżniczka Anna spadła z konia,/ to znak, że przybył nasz kolega maj, / pozieleniały włosy drzew i wieczorami słychać śpiew, / i w zimnych draniach już cieplejsza krąży krew. / I znów księżniczka Anna spadła z konia, / w powietrzu się unosi kaczy puch, / w Pedetach ciągle maj i kobiety naj naj naj, / niestety u poety także maj.


Maj jednak nie zawsze mógł być tym najpiękniejszym miesiącem, czasem potrafił być wyjątkowo zimny. Słońce śpi, nie ma cię / jest mi bardzo, bardzo źle / zimny kraj, zimny maj śpiewała Kora w przeboju Wyjątkowo zimny maj. Na szczęście przy odrobinie fantazji wszystko mogło nabrać innego wymiaru. Kora śpiewała dalej:  W moim śnie  cudownym śnie / przez zieloność  wolność płyniesz i do brzegu zbliżasz się / Cudny kraj  cudny maj / słońce mruży twoje oczy / gdy całujesz pieścisz mnie. Hit Maanamu , pochodzący z wydanej w 1991 roku płyty Derwisz i anioł to niejako wprowadzenie w lata dziewięćdziesiąte, w których urodzaj na majowe piosenki był jednak nieco większy niż w dekadach poprzednich. W 1992 roku Stare Dobre Małżeństwo wydało płytę Czarny blues o czwartej nad ranem. Na krążku tym znalazła się Ballada majowa, w której mogliśmy usłyszeć: Brnąłem do ciebie maju / przez mrozy i biele / przez śnieżyce i zaspy / i lute zawieje / przez bezbarwne szpitale / korytarze stycznia / w tych korytarzach słońce / gasło ustawicznie / a teraz maj dokoła maj. W 1997 roku nagrano przynajmniej dwie  „majowe piosenki”, o których wiem. W Kici kici maj - piosence pochodzącej z krążka Naga Justyna Steczkowska śpiewa: Stoję naga / w majowej samotni / żaby skaczą / deszcz kroplą w mej dłoni i dalej, mocno erotycznie: wtedy nagle uchylam parasol / stoję naga i jestem po stokroć. Z kolei Myslovitz w kawałku zatytułowanym po prostu Maj zwraca się bardziej refleksyjnie: Na wiosnę spójrz / na wiosnę w sercu mym / dosyć ciemnych chwil / dosyć długich zim / zamień ten płaszcz na ciepły słońca blask. No cóż, maj z całą pewnością poprawia nastroje, nawet tych, których często dopada „deprecha”. Nie zawsze jednak mamy maj w sercu, choć prawdę powiedziawszy to kwestia usposobienia, wszak kiedyś Starsi Panowie śpiewali: już szron na głowie / a w sercu ciągle maj. I o to chodzi.


Oj, byłbym zapomniał. Przecież o majówce ma w swoim repertuarze piosenkę kabaret OT.TO. Zatem fragment jej tekstu na zakończenie, oczywiście z życzeniami samych supermajówek: Gdy jestem w plenerze, tak znienacka mnie bierze / Bo gdy świeże powietrze w mój organizm się wedrze / Wtedy fajne są amory wśród fauny i flory.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search



niedziela, 27 kwietnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro

Komentarze
Gość: Jerzy R, *.star.net.pl
2008/04/28 00:27:53
Czy ktoś jeszcze pamięta, że we wspomnianym zespole wokalnym "Partita" śpiewali dwaj Tarnowianie? Bronisław Kornaus i Andrzej Niedzielko?
-
Gość: berry, *.nwrknj.east.verizon.net
2008/06/20 05:30:20
Oczywiscie, ja o tym doskonale pamietam . Mysle, ze moi rowiesnicy (jednoczesnie rowiesnicy "Partity") -Tarnowianie, rowniez o tym nie zapomnieli .


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -