Blog > Komentarze do wpisu

-> Już nie Tarnów, a Augustynowo?


Dawniej, powiedzmy jakieś 60 lat temu, ludzie mieli łatwiej… przynajmniej, jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji. Co Chorąży Pokoju i Ojciec Narodów powiedział, to musiało być wykonane i nie było gadania. Stąd i mniej rozterek, i jakby większy komfort sprawowania władzy. Dziś z wielką troską przychodzi nam pochylać się nad niedolą wybrańców narodu, którzy mając za sobą kilkadziesiąt tysięcy wyborców, to właśnie z tymi wyborcami powinni ustalać sprawę głosowania w ich imieniu – tak przynajmniej twierdzi p. posłanka Urszula Augustyn. Całe szczęście, że mandat imperatywny pani posłanka pełni z własnej woli, bo ustalanie decyzji z tysiącami wyborców to nie przelewki. Oczywiście tacy deputowani do Bundesratu też mają mandat imperatywny i jakoś żyją, ale póki, co to posłowie jeżdżą do Sejmu w Warszawie a nie do Berlina.

Zawsze jednak można zrezygnować z podpierania się wolą narodu w wygodnym dla posła momencie, np. w drugi zdaniu swojej wypowiedzi, które przeczy pierwszemu: „Dzisiaj demokracja w Polsce jest tak dalece demokratyczna, że nie ma powodu, aby nagle odwoływać się do opinii społecznej”. Do tej pory sądziłem, że to Związek Sowiecki przodował we wdrażaniu demokracji, gdzie jak wiadomo osiągnęła ona swoją najbardziej zaawansowaną formę. Tam np. głosowano tylko na jedynego kandydata na liście wyborczej. Jakby nie patrzeć, to jakieś tam odwołanie do opinii publicznej było. Przynajmniej można było policzyć głosy „za” kandydatem, choć spiżowe słowa Ojca Narodów Józefa Wisarionowicza nie pozostawiały złudzeń: „Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy” i zawsze te 99,9 % głosów „za” było.
Niestety, po wypowiedzi posłanki Augustyn musiałem zweryfikować swoją tabelę liderów we wdrażaniu standardów demokracji. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Tarnów zdecydowanie prowadzi pod tym względem i jeszcze długo nikt w Polsce nawet nie może marzyć o zbliżeniu się do nas. Ludzie! Przecież to jest przełom w dziejach nie tylko parlamentaryzmu, ale i w historii ustroju!

Kiedy tak żeśmy się już przełamali, to czas najwyższy zastanowić się nad konsekwencjami tej przełomowej chwili. Skoro najwyższe władze uznały, że bez przyłączenia Polski do Unii Europejskiej żyć nie możemy w pokoju, spokoju i dobrobycie to widać tak musi być. Jak ulał pasują tu słowa wspomnianego wcześniej Józefa Stalina – którymi zresztą posłużę się jeszcze kilka razy – „Mieszkańcy Kraju Rad lubią Polaków, ale władze Kraju Rad mogą popełniać pomyłki”. Przed rozpoczęciem procesu rozumienia myśli ucznia Wodza Rewolucji należy zamienić słowa „Kraj Rad” na „Unia Europejska” i wszystko stanie się jasne zwłaszcza w kontekście zalecenia Rady Europy abyśmy wprowadzili śluby par homoseksualnych. Nie łudźmy się, że dziwne prawne wygibasy posłów PiS cokolwiek tutaj zmienią – ofiarami pomyłek, „błędów i wypaczeń” i tak padają zawsze zwykli ludzie. Nie należy, więc zbytnio ufać temu, co się mówi i pisze, zwłaszcza jeżeli samemu nie przeczyta się odpowiednich dokumentów. „Nie trzeba kupować narodu, wystarczy mieć tych inżynierów dusz i to zupełnie załatwia problem zniewolenia” – to też myśl Stalina. Chcąc nie chcąc posłanka Augustyn robi za inżyniera dusz, bo jako poseł III RP publicznie gwarantowała, że nie czekają nas żadne przykre niespodzianki w związku z przyjęciem Traktatu Reformującego i sądzić należy, że sporo znajdzie się takich, którzy pani poseł uwierzą mimo tego, że z zasady politykom nie należy wierzyć, a jak już mamy do czynienia z politykiem kobietą – gdzie wiadomo, że „kobieta zmienną jest” – to raczej spodziewać się powinniśmy wszystkiego najgorszego. Uczciwego spojrzenia na problem Traktatu nie ułatwiają również media podlizujące się i zależne od nowej władzy. Platforma Obywatelska, zatem może śmiało wdrażać w życie złote myśli Chorążego Pokoju, wszak: „Prasa [...] jest to najostrzejsza i najpotężniejsza broń naszej partii” - oczywiście cytat ze Stalina. To media w znacznej mierze kształtują gusty, poglądy i idee otumanionego narodu, któremu potrzeba tylko „igrzysk i chleba”. Gdyby jednak ktoś z jakimiś „nieprawomyślnymi” ideami próbował wyskoczyć to… nie, nie będzie się go mordować – toć już jesteśmy bardziej cywilizowani! Nie pokaże się go na szkle i sprawa załatwiona. Przecież jak czegoś nie ma w telewizji, to nie istnieje. Na wszelki wypadek dobrze jest mieć na podorędziu gotowy kaganiec bezpieczeństwa. Stalin już dawno zauważył, że: „Idee są potężniejsze od karabinów. Skoro nie pozwalamy naszym wrogom na posiadanie karabinów, to, dlaczego mamy im pozwolić na posiadanie idei?” Otóż to! A przecież mamy dość ograniczony dostęp do broni palnej, nieprawdaż?

Kontynuując wątek traktatowy, należy stwierdzić, że PO jak na partię kreującą się na „konserwatywno-liberalną” wybrała dość oryginalny kierunek działania. Z uporem maniaka wpycha nas do UE gdzie przewagę mają robiący wszystkim dobrze tzw. socjaldemokraci. „Obiektywnie socjaldemokracja jest umiarkowanym skrzydłem faszyzmu” – to znów Stalin. Jest w tym wiele prawdy. Wystarczy spojrzeć, jakim prawem obdarowuje nas Unia Europejska, która kontynuuje plan innego Führera – Adolfa, marzącego niegdyś o zjednoczoniu pod auspicjami Niemiec Europy, a będziemy znali kierunek, w jakim podąża ta próchniejąca zjednoczona Europa.

Na koniec jeszcze jeden dający wiele do myślenia cytat ze Stalina:
„W celu ostatecznego zwycięstwa socjalizmu, w celu zorganizowania produkcji socjalistycznej, wysiłki jednego kraju, zwłaszcza tak bardzo chłopskiego jak nasz, są niewystarczające – w tym celu niezbędne są wysiłki proletariuszy kilku przodujących krajów”. Krajów przodujących wciąż przybywa, proletariuszy również. Wysiłek mas wciąż się wzmaga na wszystkich frontach walki o naszą socjalistyczną in spe ojczyznę. Szkoda tylko, że nikt nie chce wyciągnąć wniosków z już raz odrobionej lekcji socjalizmu.

Ponieważ walka na polu demokracji zakończyła się totalnym (może nawet totalitarnym) zwycięstwem przyszła pora, aby zmienić nazwę Tarnowa na Augustynowo wzorem naszych dziadów i ojców, którzy Katowice przemianowali na Stalinogród. Kto jest za?


Maciej Wietrzyk (portal inTARnet.pl)


grafika by Tomasz Habiniak



czwartek, 03 kwietnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

Komentarze
Gość: Jery, *.star.net.pl
2008/04/04 14:50:30
Po przeczytaniu artykułu pana Wietrzyka, zachodzę w głowę, gdzie tez tacy ludzie się rodzą. Pan W. predysponując do roli publicysty, dokonał kilku wygibasów słownych, posługując się uproszczoną logiką. Demagogia to naciąganie faktów do rzecziwstości, a posługiwanie się Stalinem w argumentacji bardzo niejasnych poglądów to też grafomania. Na pokazanie swojej znikomej i stojącej pod wielkim znakiem zapytania wiedzy, uruchamia pan wielką historię. Jestem przekonany, ze nic o UE szanowny pan nie wie, a całe to "austryjackie" gadanie jest próbą dania głosu.


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -