Blog > Komentarze do wpisu

-> Dwa wymiary konfrontacji artystów J.J. i B.B.


Jednym z nich są obrazy i rzeźby tworzone przez Janusza Janczego, drugim malarstwo uprawiane przez Bartłomieja Bałuta. Obu panów łączą tarnowskie korzenie – tutaj mieszkają i tworzą - i pomimo oczywistych różnic warsztatowych, podobna wrażliwość i artystyczny temperament. Wystawa zatytułowana „Dwa wymiary” jest artystyczną prowokacją do poszukiwań odpowiedzi na fundamentalne dla sztuki pytania o jej wielowymiarową tożsamość i drogi artystycznych „obrazowań”. Wernisaż prac młodych tarnowskich artystów, jaki odbył się w ostatni piątek 18 kwietnia w Galerii Miejskiej był także okazją do fetowania dziesięcioletnich rządów nad tą wyjątkową na mapie kulturalnej Tarnowa placówką sprawowanych przez jej charyzmatycznego dyrektora Bogusława Wojtowicza. Były stosowne do jubileuszowych okoliczności tłumy gości, oficjele i przyjaciele (wrogowie nie zostali zlokalizowani), laudacje i oracje oraz win degustacje...


  

Prace obu artystów wyeksponowane razem, aczkolwiek w osobnych pomieszczeniach: malarstwo Bałuta i obrazy Janczego w głównej części Galerii, zaś rzeźby tego ostatniego, będące nie jako suplementem do "Dwóch wymiarów", w jej części komercyjnej, to osobiste wypowiedzi będące równocześnie sumą ich dotychczasowych doświadczeń w obcowaniu ze sztuką. „Spotkaliśmy się na uczelni – opowiadał B.B.- i wspólnie stwierdziliśmy, że warto jest razem coś wystawić. I tak zupełnie spontanicznie, z pomocą Galerii Miejskiej udało się zrealizować ten pomysł”. „Tu nie ma mowy o niezdrowej konkurencji – dopowiada J.J. Ta jest wówczas, gdy ktoś robi wernisaż o godz.18, a ktoś inny, wiedząc o tym otwiera wystawę piętnaście minut wcześniej. Formuła, która zakłada jednoczesne wystawianie prac to powód do debaty artystycznej. Każdy artysta musi być świadomy innych osobowości.”

 

Zaś zdaniem dyrektora Wojtowicza tego typu formuła może okazać się ciekawa ze względu na postawy artystyczne młodych twórców oraz odmienne drogi, jakimi podążali obaj artyści by dotrzeć do miejsca, w którym się znaleźli.


Oryginalne płótna Bartłomieja Bałuta pochodzą z cykli „Homoformy” i „Pustkowia” oraz powstającego dopiero cyklu pejzaży inspirowanych naturą.

Nie jestem wojującym ekologiem – zwierzał się podczas wernisażu – ale natura i ekologia są mi w ogóle bardzo bliskie. Stąd pomysł na cykl „Pustkowia” odnoszący się do współczesnej kondycji świata widzianego przez pryzmat natury, ziemi. Te płótna to wyraz poszukiwań na pograniczu przedstawiania i abstrakcji, a jednocześnie pretekst do zabawy formą malarską bez konieczności obrabiania postaci. Bowiem moim zdaniem człowiek nie jest najciekawszym obiektem w obrazowaniu…

Drugi z bohaterów piątkowego wernisażu Janusz Janczy przedstawił w swoich rzeźbach główne nurty własnego "obrazowania" świata, które tak opisał w katalogu do wystawy:
„Być może trudno w to uwierzyć, ale odkrycie pojawiającego się wciąż w mojej twórczości motywu rzeźby balansującej było dość dużym zaskoczeniem. Jeszcze w czasie studiów zajęty rozważaniami o kompozycji, relacjach form w przestrzeni, nawet się nie zorientowałem a szereg balansujących na jednym punkcie rzeźb stał gotowy i jakby zapraszał mnie do czytania ukrytych w nim podświadomych treści. Nawet po studiach pracując w norymberskiej akademii, analizując szczegółowo struktury formalne dynamicznych układów inspirowanych ciałem człowieka, nie wydało mi się niczym niezwykłym, że oto spośród niezliczonych możliwości wybrałem układ w którym model niczym bocian stoi na jednej nodze.

  

Rzeźba jest dla mnie dyscypliną szczególną, jest jedną z ciekawych i wartościowych dróg do człowieczeństwa. Rzeźba może być działaniem zawieszonym dokładnie pośrodku… gdzieś pomiędzy sięgającą wysokich sfer ideą a ciężką, stawiającą ciągły opór materią. Dialog z materiałem odkrywam jako jeden z ważniejszych aspektów rzeźby, określający dość mocno specyfikę tej dyscypliny sztuki. Lubię rzeźby pełne śladów działania, myślenia, procesu. Ślad jest odkształceniem mówiącym o sile, która go uczyniła, mówi także wiele o materii, w której został uczyniony. Figury leżące wykonywane przeze mnie na podstawie niewielkich plastycznych szkiców są z jednej strony kontynuacją pracy z ciałem, z drugiej częścią większych badań wpisujących się w odkrywanie języka rzeźby.”


A oto oficjalne biogramy artystów:


Bartłomiej Bałut - Urodzony w 1976 r. w Tarnowie, Absolwent Wydziału Malarstwa ASP w Krakowie. Studia w pracowni prof. St. Rodzińskiego, dyplom z wyróżnieniem w roku 2001. Semestr w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii. Wystawy indywidualne, udział w wielu wystawach zbiorowych - ostania w roku 2007: Pałac Sztuki Kraków; "Malarstwo Pedagogów Wydziału Grafiki ASP w Krakowie". Mieszka w Tarnowie, pracuje i tworzy w Krakowie i Tarnowie. Pracownik dydaktyczny ASP w Krakowie.


Janusz Janczy - Urodzony w 1974 w Tarnowie. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie studiował rzeźbę w pracowni Prof. Stefana Borzęckiego. W 1999 dyplom w pracowni Prof. Jerzego Nowakowskiego. W 2000 r. otrzymał stypendium DAAD, a w 2002 roku Shakespeare - Stypendium na studia w pracowni rzeźby Tima Scotta na AdBK w Norymberdze w Niemczech. Otrzymał nagrodę za rzeźbę Gustaw-Weidanz-Preis fuer Plastik 2002 w Halle. Prowadzi aktywność twórcza na polu rzeźby i malarstwa. Prezentował swoje prace na wystawach indywidualnych, prezentacjach dwóch artystów oraz licznych wystawach grupowych. Od 2006-go roku uczestniczy w Stacjonarnych Studiach Doktoranckich pod opieką Prof. Józefa Murzyna na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

 

A tak charakteryzuje ich sylwetki cytowany wyżej dyrektor Galerii Miejskiej: Bartek, to wspaniały artysta, zupełnie zdystansowany do siebie, skromny i dobry. Cieszę się, że chcą obaj wystawiać. Co do temperamentów – obaj są różni, ale w swojej sztuce prezentują ten sam rozmach. Janusz jest bardziej skupiony w swoich rzeźbach i podpiera swoje działania artystyczne intelektualnie.

Z kolei o swoim koledze po fachu tak pisze w katalogu do wystawy krakowski rzeźbiarz Piotr Twardowski:
„Człowiek długi, mówiąc potocznie o jego wyglądzie. Kiedyś, w czasach studenckich, męczący ilością wypowiadanych słów, stawianych pytań. Dziś z utęsknieniem oczekiwany partner do rozmów i dyskusji. Niezwykły analityk i esencjonalista, bywa chwilami efemeryczny i zawieszony w rejonach swojej głębokiej świadomości. Indywidualista i idealista, odznaczający się spokojnym jestestwem w harmonii ze światem i sobą.”

Gorąco polecam państwu ten interesujący dwuwymiarowy dyskurs o sztuce i powinnościach artystów oraz naszej percepcji tworzonego przez nich świata...




Ryszard Zaprzałka


foto by Maciej Zaprzałka



poniedziałek, 21 kwietnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz

Komentarze
Gość: czytelniczka, *.net138.okay.pl
2008/04/23 00:14:52
coś mi się zdaje, że na dwóch różnych wystawach byliśmy... "win degustacje" - ślicznie to brzmi, ale mija się z prawdą. Jeżeli okolicznościową laudacją nazwać przydługie gadanie pani wiceprezydent... cóż... A najważniejsze, że szanowny pan Zaprzałka nie dostrzegł, iż określenie "dwa wymiary" dotyczy w przypadku tej wystawy obrazów Bartka i OBRAZÓW Janusza... rzeźby Janusza są bonusem do wystawy....


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -