Blog > Komentarze do wpisu

-> Nasz Tarnów to sędziwy i godny podziwu jubilat…


Nazwa Tarnów ma pochodzić, według średniowiecznego kronikarza Jana Długosza, od gęstych krzaków tarniny porastających okolicę. Istniała jednak przez jakiś czas hipoteza o tym, że imię miasta zostało wywiedzione od legendarnego rycerza Tarna, który był protoplastą rodu Leliwitów. Pogląd o istnieniu Tarna rozpowszechnił na przełomie XIX i XX wieku jeden z najbardziej znanych na ów czas badaczy Franciszek Piekosiński.

7 marca 1330 roku wypadała środa. Tego dnia kancelarię króla Władysława Łokietka w Krakowie opuścił dokument lokujący Tarnów. Pierwszym właścicielem miasta został jeden z najbardziej zaufanych współpracowników króla – Spycimir z Piasku i Dębian. Od tego czasu liczymy dni życia miasta, które obchodzi wlasnie 678. urodziny. Warto jednak pamiętać, że o Tarnowie pisano wcześniej niż przed 1330 rokiem. Pierwsza wzmianka o grodzie Leliwitów pochodzi bowiem już z 1105 roku. Tarnów pojawia się wówczas w spisie dóbr opactwa tynieckiego.


W swojej historii Tarnów miał dwie złote ery. Pierwsza przypadła na epokę hetmana Jana Tarnowskiego (1488-1561). Chociaż ten wielki żołnierz za swoim gniazdem rodowym nie przepadał, to jednak w latach swojego panowania uczynił z niego perłę kultury renesansowej. Dla hetmana pracowali artyści tej miary co Bartłomiej Berrecci, znany jako architekt Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, czy Jan Maria Padovano, zwany Mosca. Monument Tarnowskich jego autorstwa, znajdujący się w katedrze, uchodzi za jedno z najwybitniejszych dzieł sztuki nagrobnej w Europie. Gdy do Tarnowa zjechał w XIX stuleciu cesarz austriacki, oglądając tarnowską katedrę miał w zachwycie powiedzieć, że zdobiące ją pomniki są tak piękne, iż byłyby godne znaleźć się w stolicy CK Monarchii. Z mecenatu wielkiego hetmana korzystali pisarze tej miary, co Jan Kochanowski, Mikołaj Rej czy Andrzej Frycz Modrzewski. Samo miasto rozwijało się wspaniale także pod względem gospodarczym, o czym wspominał między innymi Stanisław Orzechowski, pisząc: „Patrz na Tarnów, na gniazdo Tarnowskich, jakie bogactwo u mieszczan, jako oprawne jest miasto wałami, murem i strzelbą ku obronie”. Dodajmy, iż w latach dwudziestych XVI stulecia Tarnów był przez kilka lat... stolicą Węgier. Tu bowiem znalazł schronienie narodowy król Madziarów Jan Zapolya, któremu Tarnowski ofiarował swój zamek na tymczasową siedzibę. Jedno jest pewne. Już nigdy po 1561 roku, który jest datą śmierci hetmana, nasze miasto nie było tak znane w całym cywilizowanym świecie. Trzysta lat trzeba było czekać na kolejny renesans miasta. Po ciemnych wiekach, o których napiszemy za chwilę, nastała era dwóch wielkich burmistrzów, którzy z głuchej prowincji wyprowadzili Tarnów na wielkomiejskie wody. Mowa najpierw o Witoldzie Rogoyskim, który najdłużej, bo przez 23 lata, rządził Tarnowem. Szczególnie zaś druga złota era kojarzy się z Tadeuszem Tertilem. Etymologia nazwiska Tertila jest znamienna. Węgierskie słowo „Tertol”, a stamtąd pisała się rodzina włodarza miasta, znaczy „człowiek dobrze ułożony”. Wtedy nadganianie zapóźnień cywilizacyjnych ruszyło mocno z kopyta. Elektryfikacja, gazyfikacja, sieć kanalizacyjna i wodociągowa, gigantyczny rozmach budowlany i... tramwaj – to wiekopomne wizytówki działalności Tertila. I co ciekawe, w dobie drugiej „złotej ery” po raz wtóry w swej historii Tarnów staje się centrum działania rządu na wychodźstwie. Tym razem dla Ukraińców. W latach 1920-1922 w dzisiejszym hotelu Bristol znalazł schronienie Szymon Petlura. „Deus mirabilis, fortuna variabilis” – Bóg cudowny, szczęście zmienne. Takie słowa w podziemiach katedry wawelskiej usłyszał z ust wybitnego tarnowianina Szymona Staropolskiego król szwedzki Karol Gustaw w czasach potopu. Nad dziejami Tarnowa nie zawsze jednak świeciło słońce. Po złotym stuleciu epoki hetmańskiej przyszedł czas powolnego upadku miasta, który trwał do początków XIX stulecia. Brak dobrego gospodarza, liczne zarazy, rabunki doprowadziły miasto do zupełnej ruiny. Ksiądz Wincenty Balicki, autor pierwszej monografii miasta, wydanej w1831 roku, tak opisywał wygląd Starówki: „Na wprost od podcienia ku wschodowi już z daleka gwar nieprzyjemny, smród nieznośny, bacznym czyni przechodnia, że w żydowską wkracza ulicę. Niechlujstwo najwyższe, które w tej ulicy panuje, niepoliczone roje, brudnych, obtarganych w własnych smrodach przewalających się żydów, zaraźliwe wyziewy, które (...) na całe rozlewają się miasto”. Gdy z Tyńca do Tarnowa zjechał w 1827 roku bp Grzegorz Tomasz Ziegler, trzeba było sznurkami przywiązywać boczne ołtarze, by nie runęły na głowy dostojnych kanoników i trzeciego biskupa tarnowskiego. Nieco wcześniej księdza prowadzącego procesję na Boże Ciało o mały włos nie stratowało stado pędzących przez rynek świń.

Tarnów był zawsze przyjazny mniejszościom. Na przestrzeni prawie siedmiowiekowej historii miasta na dłużej lub krócej zakotwiczali w nim Niemcy, Węgrzy, Włosi i... Szkoci. Najdłużej jednak w pejzaż Tarnowa wpisali się wyznawcy religii mojżeszowej. Pierwsza wzmianka o pobycie Żydów w Tarnowie pochodzi z 1445 roku. Ostatnim Żydem w mieście był Abraham Ladner, który zmarł w 1993 roku.

Oni tworzyli i tworzą historię Tarnowa

O kilku już zdążyliśmy wspomnieć. Nie można jednak pominąć innych wielkich osobistości, których losy na krócej lub dłużej były związane z naszym miastem. Krótko gwardianem bernardyńskiego klasztoru był święty Szymon z Lipnicy, miał Tarnów w swojej historii wielkich biskupów, jak choćby Grzegorza Wojtarowicza, który za nieugiętą postawę patriotyczną został zmuszony do opuszczenia swojej katedry. Jeśli wspominamy o wybitnych synach Kościoła, to na pewno poczesne miejsce w najnowszej historii naszego miasta zajmuje abp Jerzy Ablewicz, który od 1962 do 1990 rządził diecezją tarnowską. To za jego rządów odwiedził Tarnów papież Jan Paweł II.Także jego następca, obecny metropolita lubelski abp Józef Życiński należy do wąskiego grona najbardziej znanych hierarchów w Episkopacie Polski. Swoje tarnowskie epizody mieli twórcy, których dzieła stanowią kanon kultury polskiej. W Tarnowie pobierał nauki Kazimierz Brodziński, tu urodził się Roman Brandstaetter, do I Liceum uczęszczał Tadeusz Kantor. Spośród wybitnych naukowców nie można zapomnieć o dokonaniach Jana Szczepanika, twórcy nowoczesnej fotografii i telewizji oraz wynalazcy kamizelki kuloodpornej, czy Eugeniuszu Kwiatkowskim, który przed wojną był dyrektorem Azotów. Gdyby zapytać o najbardziej rozpoznawalnych współcześnie tarnowian, najwięcej wskazań miałby zapewne ks. prof. Michał Heller, światowej sławy kosmolog. Ostatnio wyróżniony prestiżowym „teologicznym noblem” – nagrodą Templetona.  Politycy pewnie pokazaliby na Jerzego Koźmińskiego, byłego ambasadora w Stanach Zjednoczonych i najbliższego współpracownika Leszka Balcerowicza w tworzeniu reform gospodarki po 1989 roku. Pewnie ktoś jeszcze pamięta, że uczniem tarnowskiego Małego Seminarium był pochodzący z Nowego Sącza Józef Oleksy, były premier i marszałek Sejmu. Pasjonaci sztuki współczesnej nie mieliby problemów z wyborem – jedną z ikon dzisiejszego malarstwa jest wychowany w Mościcach Wilhelm Sasnal. Kibice sportowi bez wahania opowiedzieliby się za siatkarką Agatą Mróz. Pasjonaci telenowel byliby dumni, wiedząc, że w Tarnowie mieszkali Andrzej Zieliński z „Na dobre i na złe”, Joanna Sydor z „Mjak miłość” czy Marcin Kwaśny, którego oglądniemy w serialu „39 i pół”. Miłośnicy literatury fantastycznej do tego grona dodaliby z pewnością Jacka Dukaja, który, mimo młodego wieku, zdobył uznanie czytelników. Jedno jest pewne. Historię naszego miasta tworzyli i tworzą zwykli mieszkańcy. Przekupka z Burku, pracownik Azotów jadący codziennie „9” z Rzędzina do Mościc, pan sprzedający obrazki za złotówkę w sąsiedztwie katedry, podchmielony jegomość z Rynku i pozostałe 116 967 osób, które – według statystyk – jako miejsce swojego życia wybrało Tarnów.


Łukasz Winczura (Gazeta Krakowska)


foto by Paweł Chwał

wtorek, 18 marca 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -